Wesele.


Kilka tygodni temu zostalismy zaproszeni z zona przez naszych przyjaciół na slub i wesele ich syna. Nieco spóźnieni, stanęliśmy z tyłu kościoła i rozglądaliśmy się za wolnym miejscem. Zobaczyłem wtedy w ostatniej ławce małżeństwo z dwójką dzieci. Odniosłem wrażenie, że znam tego mężczyznę, ale nie mogłem sobie przypomnieć, skąd.

Autor:

Andrzej Pilch

Myślenie o tym odłożyłem na później. W domu weselnym okazało się, że siedzimy przy stole razem z trzema innymi małżeństwami i dwójką dzieci. Bardzo się ucieszyłem, kiedy jednym z małżeństw okazała się rodzinka, którą zauważyłem w kościele. On miał na imię Marek, a jego żona – Maria.

W trakcie obiadu i deseru chciałem zapytać Marka skąd się znamy, ale cały czas odkładałem to na później. Po jakimś czasie poszedłem zrobić kawę dla żony i dla siebie. Stanąłem do kolejki. Tak się złożyło, że Marek stanął za mną. Zaczęliśmy rozmawiać i wtedy powiedziałem mu, że mam wrażenie jakbym go znał, choć nie umiałem powiedzieć, skąd. On odpowiedział, że to dziwne, ale kiedy mnie zobaczył w kościele to też miał wrażenie, że skądś mnie zna. Czekając na kawę ustaliliśmy, że nie znamy się i nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy. Zrozumiałem wtedy, że to coś wyjątkowego. Każdy z nas miał podobne wrażenie. Pomyślałem, że Pan ma dla mnie tutaj jakąś misję do wykonania.

Muszę w tym momencie zaznaczyć, że jadąc na to wesele umówiliśmy się z żoną, że to jest czas tylko dla nas, że chcemy go spędzić razem i nie będziemy angażowali się w pomaganie innym ludziom. Nie wiedziałem co zrobić ale widziałem w tym Boży palec i uświadomiłem sobie, że to Bóg wszystko zaaranżował. Wróciłem z kawą do naszego stolika i zauważyłem, że moja żona rozmawia z Marią. Na koniec Maria poprosiła żonę o telefon. Później i ja miałem okazję dłużej porozmawiać z Markiem, który poruszony moim świadectwem życia z Bogiem, wyraził chęć ponownego spotkania. Już jesteśmy umówieni!

Wierzę, że to sam Bóg nami pokierował. Warto być posłuszny Jego prowadzeniu. Jezus powiedział: „Zboże jest dojrzałe, gotowe do żniwa”. Razem z moją żoną mieliśmy inne plany na to wesele. Ale Bóg miał swój plan. On stawia na naszej drodze ludzi, którzy są gotowi, by o Nim słuchać i Go poznać. Czy zauważasz tych ludzi wokół siebie?


Pozostałe w tym numerze:

post picture
Czy misja w Polsce jest potrzebna?

Łatwo ulec zniechęceniu, obserwując to, co dzieje się w coraz bardziej zlaicyzowanych społeczeństwach zachodnich, a teraz i w Polsce, gdzie kościoły pustoszeją, a wiara staje się nieatrakcyjna i niezrozumiana.

Czytaj dalej
post picture
Żyjemy w najlepszym czasie w historii.

W tym roku mija 45 lat od czasu kiedy rozpoczeła sie słuzba DEOrecordings. To z pewnoscia dobry moment, zeby przypomniec, jak ta misja zmieniała sie na przestrzeni lat. Rok 1975 to poczatek działalnosci zespołu DEOdecyma.

Czytaj dalej
post picture
Zrozumiałem, że Bogu na mnie zależy.

Od najmłodszych lat czułem odrzucenie, pustkę, częsty lek i brak akceptacji - życia, otoczenia, innych ludzi i siebie.

Czytaj dalej

Zaangażuj się

Zaangażuj się praktycznie w nasze projekty online lub offline.

Zobacz więcej

Dołącz do stowarzyszenia

Jeśli podoba Ci się to co robimy i chciałbyś dołączyć do stowarzyszenia skontaktuj się z nami.

Kontakt

Módl się o nas

Nie rozłącznym elementem prowadzenia efektywnej ewangelizacji jest modlitwa. Prosimy módl się o nas abyśmy mogli docierać do jak największej liczby ludzi.

Wesprzyj nas finansowo

Wszystkie działania, które są podejmowane niosą za sobą konkretne koszty. Możesz nas wesprzeć wpłacając swoją darowiznę na jedno z naszych kont. Masz również możliwość wesprzeć nas przekazując swój 1% podatku.

Wspieraj